sobota, 26 stycznia 2013

Rooftop Prince - recenzja

Dobry wieczór moi drodzy! Dzisiaj chciałabym się z wami podzielić moimi wrażeniami z dramy Rooftop Prince.  Mam nadzieję, że wam się spodoba. Miłego czytania ~

Główna obsada  :
Micky Yoochun - Lee Gak / Yong Tae Yong
Han Ji Min - Park Ha / Bu Yong
Lee Tae Sung - Yong Tae Moo
Jung Yoo Mi - Hong Se Na / Hwa Yong
Lee Min Ho - Song Man Bo 
Choi Woo Shik - Do Chi San 
Jung Suk Won - Woo Yong Sul 
Ahn Suk Hwan - Yong Dong Man 
Lee Moon Shik - Pyo Taek Soo
Song Ok Sook - Gong Man Ok 





„Nawet jeśli minie 300 lat, zawsze będę cię kochać’’

Zauważyłam, że ostatnio dość popularnym motywem wśród dram koreańskich, jest nawiązywanie do czasów, gdy krajem tym rządziły dynastie królewskie, a panującym ustrojem była monarchia. To już moja któraś z kolei drama z tego rodzaju, jednak w przeciwieństwie do oglądanego przeze mnie ostatnio 'The Faith', 'Rooftop Prince' nawiązuje do ery władców Joseon, którzy rządzili od końca XIV do prawie XX wieku. Zainteresowana dramą, pozwoliłam sobie poczytać trochę więcej na temat Korei w tamtych czasach, która dopiero około 60 lat po śmierci ostatniego króla Joseon, stała się krajem podzielonym na socjalistyczną północ i demokratyczne południe. No ale koniec wstępu historycznego.


                Nie dość,  że historyczni wojownicy, urzędnicy i królowie są głównymi bohaterami dram, mało tego! To, że żyją około 300 lat wcześniej, wcale nie przeszkadza im, by przenieść się do naszych czasów, złamać kilka serc i narobić trochę zamieszania. Książę Lee Gak ma do rozwiązania nie lada zagadkę, śmierć swojej Sejabin (*księżniczka po koreańsku).  By sprostać tej trudnej misji, potrzebuje oczywiście również pomocników.  Woo Yong Sul, Do Chi San i Song Man Bo, to zepchnięci na margines społeczny, potępieni w kraju z różnych powodów obywatele. Jeden to jest synem konkubiny, drugi zemścił się na urzędniku za śmierć rodziny, trzeci może w żaden sposób nikomu nie podpadł, ale jest najlepiej poinformowaną w kraju partią, wobec czego jednak książę nie może przejść obojętnie. Pewnej nocy, młody władca wyrusza wraz ze swoją nową, nietypową świtą  na poszukiwania zabójców księżniczki, a tu psikus. Cała czwórka ląduje na poddaszu Park Ha, współczesnej Koreanki żyjącej w 2012 roku.  Wszystko ich intryguje i przeraża. Począwszy od mikrofalówki, przez obrotowe drzwi, aż po sedes, a ich pierwszym posiłkiem w ‘nowym świecie’ jest omurice, czyli dość popularny w Korei Południowej omlet ryżowy.  Pierwsze odcinki dostarczyły mi bardzo dużo śmiechu, bo oglądanie facetów, którzy klaszczą na widok ruchomych schodów, telefonu komórkowego i samochodu, naprawdę może być zabawne. Jak zapewne nie trudno się domyśleć, najbardziej napięte stosunki panują między głównymi bohaterami. Książę i Park Ha stale prześcigają się w  płataniu sobie różnego rodzaju figli. Wszystko jest miłe i zabawne, aż do czasu. Okazuje się, że Lee Gak z Joseon przybywa do Seulu w wyniku nadprzyrodzonych sił, jakimi kierują się buddyzm i reinkarnacja. Yong Tae Yong, współczesna ‘wersja’ Lee Gak’a zaginęła. Tym sposobem książę ma do rozwiązania kolejną zagadkę, która naprowadzi go na wiele przydatnych tropów w sprawie morderstwa Sejabin. Teraz nie tylko musi znaleźć mordercę, ale też odkryć jakie związki łączą bohaterów z Joseon i ich współczesne reinkarnacje. Jakby nie wystarczyło, dodatkowo musi przyjąć rolę Tae Yonga i chronić jego rodzinną firmę.  Więcej spoilerów wam nie zafunduję, ponieważ  moim celem jest zachęcenie was do obejrzenia ~.

 Największym i najmilszym zaskoczeniem tej dramy był dla mnie Yoochun. Widziałam go już raz w serialu ‘Sungkyunkwan Scandal’ u boku Park  Min Young, gdzie bardzo mi się podobał. Teraz jednak dostrzegłam wszystkie zalety jego osoby i starałam się, by   żadna z nich mi nie umknęła.  Uwagę trzeba też zwrócić na Lee Tae Sung. Aktor znany głównie z zabawnej dramy „Playful Kiss”, którego bohater  i tak był przyćmiony przez idealnego Baek Seung Jo (Kim Hyun Joong).  Tutaj Tae Sung dla odmiany prezentuje nam czarny charakter. Szybko przestałam myśleć o nim jako o pociesznym chłopaczku o fryzurze Elvisa, ponieważ swoją rolę odegrał niesamowicie przekonująco.  Jego bohater , Yong Tae Moo był zimny i wyrachowany do tego stopnia, że nie cofnął się przed niczym by zyskać pieniądze i władzę, co jednak podsumowując wydarzenia i tak nie prowadzi go do niczego dobrego.



W dramie tej spotykałam się też z moim ulubionym Ahn Suk Hwan’em, którego kojarzyć możecie z Personal Taste czy The Fugutive Plan B lub Boys over flowers. Ten pan właściwie nie pokazał nic nowego, bo z doświadczenia wiem, że kilka razy już grał nastawionego na władzę nikczemnika, jednak jest na tyle dobrym i doświadczonym aktorem, że możemy mu to wybaczyć, bo swoją rolę odegrał bez zarzutów. Najmilszym zaskoczeniem były jednak dla mnie role żeńskie. Prześliczna Han Ji Min zupełnie urzekła mnie charakterem, który tchnęła w postać Park Ha. Bohaterka była krzykliwa, uparta i nieugięta. Momentami zachowaniem przypominała zgryźliwą Ajummę, jednak w jej wykonaniu było to tak urocze, że nie dało się jej nie kochać. Przede wszystkim nie mogę tutaj nie wspomnieć o jej urodzie. Z odcinka na odcinek Ji Min wyglądała coraz piękniej. Dosłownie nie mogłam się na nią napatrzeć.  Jeśli zaś chodzi o rolę Jung Yoo Mi, tej pani bez zawahania wręczyłabym nagrodę dla najbardziej przekonującej manipulantki roku.  Hong Se Na wraz z Yong Tae Moo tworzą niesamowitą parę złoczyńców. Kiedy oglądałam kilka filmików z plau dramy i wywiady z Yoo Mi, aż trudno było mi uwierzyć, że ta kobieta może być miła, tak dobrze odegrała swoją rolę.


Jak zapewne możecie się domyślać,  ogromnym plusem dramy był humor.


 No i oczywiście jak w każdej dramie, niesamowicie ładny, pełen uczuć soundtrack. Swoich głosów w piosenkach do serialu użyczyli między innymi Jay Park oraz Ali, którą pokochałam po utworze, który nagrała do 'The Faith'. Muzyka, kostiumy, charaktery postaci, wszystko w tej dramie tworzyło idealnie spójną całość, która dostarczała mi emocji od śmiechu aż po histeryczne łzy. Kiedy sięgałam po dramę, nie spodziewałam się, że tak bardzo mi się spodoba i wywoła u mnie tak wiele emocji. Tymczasem po obejrzeniu moje odczucia były tak nasilone, że w pewnym momencie od ich nadmiaru nie wiedziałam, co właściwie czuję. Uśmiechałam się przez łzy i towarzyszyłam bohaterom w ich przeżyciach aż do ostatnich chwil.


Mam nadzieję, że długość recenzji was nie odstraszyła :) Bardzo polecam wszystkim tą dramę, i jeśli ktoś z was już ją widział, lub dopiero zamierza obejrzeć, piszcie i podzielcie się ze mną waszymi wrażeniami ^_^ Życzę wam miłego i spokojnego wieczoru, FIGHTING !







5 komentarzy:

  1. Nie wiedziałam ale jak polecasz; )

    OdpowiedzUsuń
  2. Witam! Piszę ponieważ chciałabym zawrzeć współpracę z twoim blogiem, dlatego uprzejmie proszę o odpowiedź :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oglądałaś po polsku? Bo ja nie wiem gdzie można znaleźć tą dramę z polskimi napisami (个_个)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dramę wraz z napisami po polsku znalazłam na chomikuj :)

      Usuń