piątek, 14 czerwca 2013

Nanowy piątek


Hej kochani! Wybaczcie, że odzywam się prawie tydzień po ostatnim poście, ale nareszcie mam czas na pisanie. Na początek jednak małe ogłoszenie parafialne: jeszcze przed poniedziałkiem pojawi się druga notka z serii "typy z dram", która tym razem będzie dotyczyła bohaterek żeńskich. No, to tyle. Dziś chciałabym opowiedzieć wam, jak mniej więcej minął mi ten tydzień.

Nie był na pewno łatwy. Było masę poprawiania się i wyciągania ocen. Miałam do poprawy dokładnie 6 przedmiotów, co do wczoraj bardzo mi wychodziło. Zarobiłam 5 z matmy, dzięki czemu wyciągnęłam się na 4, udało mi się też wywalczyć piątki na koniec roku z chemii i biologii, oraz szóstki z edb i woku. Wszystko byłoby idealnie, gdyby nie nieidealny wos. W poniedziałek pisałam poprawę, która była pomyłką, pomimo tego, że spędziłam nad tym bezsensownym przedmiotem całą niedzielę. No ale my jako uczniowie nie mamy wiele do powiedzenia, kiedy nauczyciel od tak stwierdza, że nie sprawdzi ci drugiej strony sprawdzianu, bo pierwsza go nie usatysfakcjonowała, pozdrawiam. Są też takie przypadki, gdy nauczyciel sam wybiera książkę z której mamy się uczyć, a następnie nie uznaje nam na sprawdzianie odpowiedzi zgodnych z tym, co napisane jest w książce. No cóż, żyj i daj żyć innym, wszystkim nie dogodzisz. Smutne jednak jest to, że gdy dobrowolnie zrezygnowałam z dalszej poprawy oceny z wosu, dostałam opierdziel, że jak ja to śmiem robić łaskę i jeszcze rezygnować z poprawy. Well, well, jeśli ktoś ma problemy to chyba lepiej nie pracować z młodzieżą ;_; Ponownie namówiona do poprawy odmówiłam. Stwierdziłam, że nie będę się zgadzać na to, co proponuje mi ktoś, kto przed chwilą równo mnie zjechał. Tak oto kończę 1 klasę liceum ze średnią 4.93, a wos był jedynym brakiem, do średniej stypendialnej. No cóż, wolę swój honor i czystość sumienia z postawienia się komuś,niż jakieś grosze. Tak oto wyglądał mój iście emocjonujący czwartek.


Dzisiaj było już znacznie lepiej. Z głowy miałam wszystkie oceny, więc wyszłam o 7 do szkoły strasznie zaspana, ale jednak spokojna i szczęśliwa. To koniec. Jeszcze tylko 2 tygodnie formalnego chodzenia do szkoły i nic nie robienia - cu do wne. Pierwszą z moich dzisiejszych gaf było zgubienie przypinki z C.N.Blue. Przykra prawda, ale do gubienia przypinek jestem pierwsza, zgubiłam ich już wiele. Powinnam chyba przyczepić im nadajniki, bo inaczej zbankrutuję. Mimo wszystko mam nadzieję, że któraś z woźnych, lub jakaś inna miła duszyczka ją znalazła i zwróci mi zgubę. Następnie stwierdziłam, że nudzi mi się w domu a mam ogromną ochotę na kawowe musli. Udałam się więc do supermarketu. Wymyśliłam, że kupię jeszcze miód i oczywiście Nana geniusz wzięła miód sztuczny zamiast pszczelego. Niestety różnica w smaku jest przeogromna i ten drugi jest zwyczajnie ochydny -_-. Kolejnym niezwykle genialnym wyczynem z mojej strony było kupienie sobie storczyka. Od zawsze bardzo podobały mi się te kwiatki i marzyłam o takowym. Mimo wszystko nie mam ręki do kwiatów, a większość z nich zazwyczaj mi zdychała. Moją złą passę ogrodniczą przełamała jednak doniczkowa róża od mojego dongsaeng, którą dostałam na urodziny i od tej pory pięknie kwitnie. Zamierzam więc dać z siebie wszystko i opiekować się storczykiem najlepiej jak potrafię.

Na marginesie dodam też, że jestem zupełnie zakochana w Miss A i wczoraj rozpoczęłam naukę układu do "I don't need a man". Idzie mi bardzo dobrze i mam nadzieję, że dotrwam i nauczę się całości. No, to chyba tyle na dziś. Do następnej notki i trzymajcie się :)



21 komentarzy:

  1. ooo tancz, tańcz ;) hmm moze potem pokaż co z tego Ci wyszło ;D??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie, może kiedyś się skuszę na cover;)

      Usuń
  2. Fajna piosenka ;3
    Za każdym razem jak wchodzę na Twojego bloga, nie mogę się napatrzeć na nagłówek i ogólnie cały szablon *o* Sama robiłaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, sama robiłam:) Wszystkie grafiki pojawiające się na tym blogu są mojego autorstwa :) Polecam zobaczyć deviantart (link na górze)

      Usuń
  3. no niektórzy nie powinni być nauczycielami...ale gratuluję ci, cierpliwości ;)
    Kocham tę piosenkę, umiem do niej tańczyć. Nie jest trudna do nauczenia, ale powodzenia xd
    Pozdrawiam IU

    OdpowiedzUsuń
  4. czyli już niedługo masz wakacje :)gratuluje ładnych ocenek ~

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja teoretycznie już mam już wakacje, ale jeszcze sesja przede mną, więc chyba wolałabym siedzieć w szkole niż na egzaminach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sesja? Nie będzie tragedii! Dasz radę ^_^

      Usuń
  6. Hello :) Też lubię anime, dramy i wszystko co z Japonią związane :) Dlatego chętnie Cię poobserwuję, bo widzę, że warto.

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie chyba niemożliwością jest mieć pasek, są to naprawdę pojedyncze przypadki :D Też mam za sobą trudny tydzień, nie tyle chodzi o poprawianie, bo nie mam czego poprawiać, co o próbne matury z polskiego i matmy (+ EDB, chemia, biologia, PP, angielski :<). 4,5 mnie satysfakcjonuje jak na moją szkołę :D

    A co do WOSu, to dziwny facet. Myślałam, że mój (sędzią jest, więc bywa strasznie momentami) jest powalony, jak się ostatnio na nas wydarł, że nie otworzyliśmy sali i że dał nam jako sprawdzian olimpiadę z wiedzy o prawach człowieka, jednak Twój jest straszniejszy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż, *nauczyciele*. Wszystkim nie dogodzisz ;)

      Usuń
  8. Fajny ten układ, jak już się nauczysz to może pokażesz :)
    Śliczna szata graficzna bloga :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Oo jesteś o rok ode mnie starsza ;D Wysoka średnia o.O Właśnie zrób cover ;D Ja się wzięłam za naukę Lucifera, taak trochę ciężko z szybkością, ale mam dużo czasu xD Powodzenia ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, a ty rok młodsza :o Myślałam, że jesteśmy w jednym wieku~

      Usuń
  10. No bardzo ładna średnia tak czy siak. :) Na szczęście już nie długo wakacje. :) I zrób cover ! >.<

    http://dorota-nevergiveup.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń